czwartek, 27 stycznia 2011

Tym razem coś dla stóp. Bo jeszcze nie było ;)

Zachęcona i zachwycona odkryciem kremu do rąk, który na chwilę zdetronizował moich dwóch ulubieńców (czyli krem do rąk z The Body Shopu i krem L’Occitane) poleciałam do Sephory po jego brata do zadań specjalnych, czyli:
REWITALIZUJĄCY BALSAM DO STÓP
PAT & RUB by Kinga Rusin
O ile osoba Pani Kingi może budzić sprzeczne emocje, o ile samą postać można lubić bądź też nie, o tyle nie powinno to jednak zaważyć na ocenie wprowadzonej przez nią linii kosmetyków, które co tu kryć, są całkiem przyzwoitej jakości.
I choć życzyłabym sobie, żeby Sephora jednak nie windowała sztucznie tych cen (cena kremu na stronie PAT & RUB 39 zł, cena w Sephorze 45 zł), to jednak głównie tam nabywam te produkty.
O kremie do rąk napiszę innym razem, dzisiaj natomiast recenzja balsamu do stóp.

Po ciąg dalszy zapraszam na mojego bloga :