poniedziałek, 14 lutego 2011

Silk Naturals, Blushe, Coastal Scents – niedobitki ;)

Ja wiem, że tytuł taki mało sympatyczny, ale uświadomiłam sobie, że mam w swoich zbiorach jakieś resztki z Silk Naturals, których jeszcze nie opisałam tutaj. A że czas się z nimi pożegnać i zdecydować, czy chcę pełen wymiar, czy wyrzucić te resztki, to postanowiłam obfocić i podjąć męską decyzję :)
Efektem tych rozmyślań są 3 puste słoiczki zamiast 3 wypełnionych resztkami jakiś proszków. To coś, co właściwie wstyd nawet fotografować było, spłynęło w umywalce, a ja poczyniłam zamówienie drobne decydując się na zakup tylko jednego pełnowymiarowego odcienia z tych prezentowanych tutaj :D
Do rzeczy…

Po ciąg dalszy zapraszam na mojego bloga :