poniedziałek, 14 lutego 2011

Dzisiaj postanowiłam opisać wszystkie róże/rozświetlacze, jakie mi pozostały z Lumiere.
Jak widać, pozbywam się znacznej części tego, co mi w szafkach tylko miejsce zajmuje i zostawiam sobie to, czego naprawdę używam. Ze sporą ilością rozstałam się już kilka miesięcy temu i choć decyzje o rozstaniu nigdy nie są łatwe (wiem, że to śmieszne, ale jakoś przywiązuję się do swoich kosmetyków ;) ), to jednak pora najwyższa usunąć ze swoich zbiorów i tą resztę, której już nie używam.
Z Lumiere zostawiłam sobie 4 produkty zaledwie ;)
Tu jeszcze zdjęcie z początku roku, gdzie widać resztki lumierowej kolekcji.

 
Po ciąg dalszy zapraszam na mojego bloga :