niedziela, 26 grudnia 2010

I znowu nie zdążyłam...

Od dwóch dni przymierzam się do opisania zestawu z Yves Rocher, a dzisiaj na jednym z moich ulubionych blogów co widzę? Właśnie recenzję maseczki z tej serii… Oczywiście zapraszam do Hexxany po jej opis, ale skoro już porobiłam zdjęcia, to wstawiam i swojego posta dotyczącego Tradition de Hammam, czyli bardzo zmysłowej linii pielęgnacyjnej YR.

(zdjęcia fatalnej jakości, ale robione nocą przy ledwo zipiących bateriach)


Po ciąg dalszy zapraszam na mojego bloga :